Brakuje materiałów budowlanych

Branża budowlana znajduje się obecnie w dość trudnej sytuacji. Zaczyna brakować coraz więcej surowców, a producenci obawiają, że będzie jeszcze gorzej. Już można odczuć braki przy produkcji chociażby cementu oraz gipsu syntetycznego.

Gipsu syntetycznego coraz mniej

W poprzednim roku w Polsce wyprodukowano 3,08 mln ton gipsu syntetycznego. Z kolei szacuje się, że w tym roku jego produkcja będzie znacznie niższa. Według danych z GUS do czerwca br. wyprodukowano aż o 8 tys. ton mniej niż w takim samym okresie w 2019 roku. Polski wytwór chętnie kupują wielkie zagraniczne koncerny, m.in. z Niemiec, Francji i Belgii. To sprawiło, że ceny znacznie wzrosły i lokalni przedsiębiorcy muszą zapłacić więcej. W czasie epidemii koronawirusa sytuacja zaczęła się jeszcze bardziej pogarszać i gipsu syntetycznego brakuje już nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. W efekcie lokalny surowiec eksportuje się do innych krajów, a jego wartość wzrosła aż o 300 proc. Taka sytuacja znacznie utrudnia powstawanie nowych projektów, a jeśli będzie trwała przez dłuższy czas może przyczynić się nawet do wstrzymania inwestycji.

Warto podkreślić, że gips syntetyczny stanowi bardzo ważny surowiec na rynku. Producenci chemii budowlanej doceniają jego liczne zalety. Podkreślają, że ma on zbliżony skład chemiczny do naturalnego, ale ma znacznie więcej walorów. Przede wszystkim charakteryzuje się krótkim czasem wiązania i jest bardziej odporny na ściskanie. To sprawia, że producenci chętnie wykorzystują go przy produkcji płyt kartonowo-gipsowych oraz gładzi.

Zaczyna brakować żużlu i składników cementu

Dostępność popiołów lotnych również maleje. W 2018 roku do produkcji cementu wykorzystano ich aż 1,5 mln ton. Jeszcze kilka lat temu branża polegała na dostawach krajowych, ale obecnie elektrownie wybierają klientów z zagranicy, którzy są w stanie zapłacić więcej. Zachodnie stawki są dla polskich producentów zbyt wysokie, więc coraz częściej szukają oni dostawców za wschodnią granicą.

Mniejsza dostępność popiołów lotnych to niejedyny problem na rynku cementowym. Obecnie wyraźnie widoczne są również braki w żużlu. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest wygaszenie wielkiego pieca w krakowskiej hucie Sendzimira. W tej chwili żużel do produkcji cementu dostarcza jedynie huta Katowice.

Producenci szukają nowych alternatyw

Obecna sytuacja sprawiła, że producenci muszą opracować plany na wypadek, gdyby skorzystanie z produktów elektrowni stało się jeszcze trudniejsze. Jedną z perspektyw jest skorzystanie z ogromnych pokładów, które wciąż leżą na składowiskach. Obecnie trwają prace nad ich osuszaniem i eksploatacją, ale nie wszystkie z nich spełniają normy jakościowe. Produkty będzie można też sprowadzać z krajów, które nie wycofują się jeszcze z energii węglowej. Firmy starają się też zastępować braki innymi składnikami, np. łączką wapienną lub recyklingowanym betonem. W przyszłości może się jednak okazać, że konieczne będzie inwestowanie w nowe technologie, które mogą znacznie zwiększyć koszty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.