Nowe standardy energooszczędności od 2021 r.

Ekologia w budownictwie

fot. chekman/bigstockphoto.com

31 grudnia 2020 roku wejdą w życie zaostrzone normy budowlane dotyczące współczynników przenikalności ciepła. Określają one, ile zużytej energii ucieka z domu. Zaostrzenia te są wymogiem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej z 2010 roku i są wprowadzane w Polsce w trzech etapach. Poprzednie zmiany w regulacjach miały miejsce w 2014 i 2017 roku, a ostatni etap przypada właśnie na początek roku 2021. Stopniowe zmiany miały pozwolić uczestnikom rynku budowlanego na łatwiejsze i płynne dostosowanie się.

Co dokładnie się zmieni?

Znacznie zaostrzone zostaną m. in. współczynniki przenikalności ciepła i zużycia energii w budynkach. W praktyce oznacza to, że nie tylko nowe, ale i remontowane budynki będą musiały odznaczać się bardzo niskim zapotrzebowaniem na energię, a producenci materiałów budowlanych, stolarki i chemii budowlanej będą musieli wycofać z rynku część tańszych produktów, które nie będą już spełniały nowych, bardziej restrykcyjnych wymogów. Zaostrzone wymogi będą obejmowały również parametry izolacyjności cieplnej materiałów budowlanych. Konieczne będzie stosowanie okien i drzwi o wyższych parametrach energooszczędności i grubszej warstwy termoizolacyjnej do dachów i ścian. Specjaliści szacują, że spowoduje to wzrost kosztów budowy o 20-30 proc. Podwyżkę cen odczują wszyscy, którzy w 2021 roku planują budować, remontować, bądź nabywać nowe nieruchomości.

Dyrektywa jest sposobem Unii Europejskiej na walkę z nadmiernym zużyciem energii i emisją CO2 w budownictwie, co jest silnie powiązane z ochroną środowiska i walką ze smogiem. Energooszczędne budownictwo jest tańsze w utrzymaniu i eksploatacji, a także bardziej przyjazne dla środowiska. Takie budynki są neutralne dla poziomu zanieczyszczenia powietrza, a w dodatku pozwalają właścicielom zaoszczędzić na ogrzewaniu i mediach, takich jak prąd czy gaz. Według ekspertów w Europie widoczny jest trend wzrastających kosztów wytworzenia i dostarczenia energii, a lepszy wskaźnik przenikalności ciepła oznacza niższe rachunki dla odbiorców.

Czy zmiany rzeczywiście są konieczne?

Sporym minusem budownictwa energooszczędnego pozostają póki co jego wysokie koszty. Ceny materiałów budowlanych od kilku lat stale rosną. Specjaliści twierdzą, że trend wzrostu cen w budownictwie będzie się utrzymywał ze względu na brak siły roboczej, wzrost kosztów pracy i sytuację rynkową związaną z pandemią koronawirusa, a także wprowadzenie nowych standardów energooszczędności. Niektórzy eksperci twierdzą, że większy nakład finansowy, który będzie konieczny, może zniechęcać potencjalnych klientów i w efekcie skutkować mniejszą liczbą projektów termomodernizacyjnych. Nowe standardy, które mają wejść w życie w 2021 roku, zostały określone na podstawie dyrektywy z 2010 i z tego względu nie uwzględniają najnowszych, bardziej opłacalnych technologii. Ponadto zaostrzenie regulacji zbiega się w czasie z osłabieniem koniunktury wywołanym pandemią, co może obniżyć potencjał wzrostu gospodarczego branży budowlanej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.