Właściciele domów jednorodzinnych, którzy planowali montaż przydomowej turbiny wiatrowej, mają coraz mniej czasu na decyzję. Nabór w programie „Moja elektrownia wiatrowa” został skrócony i potrwa wyłącznie do końca lutego. Zainteresowanie okazało się większe niż pierwotnie zakładano, dlatego też środki mogą wyczerpać się szybciej. To ostatni moment, by sięgnąć nawet po 47 tys. zł wsparcia i realnie obniżyć rachunki za prąd.
Skrócony nabór i rosnące zainteresowanie
Program prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej początkowo miał funkcjonować w trybie ciągłym aż do 2028 roku lub do wyczerpania budżetu. W praktyce sytuacja zmieniła się szybciej niż przewidywano. W porozumieniu z Ministerstwem Klimatu i Środowiska podjęto decyzję o wcześniejszym zamknięciu naboru. Wnioski można składać już tylko do 28 lutego.
Budżet programu to 150 mln zł. Do tej pory wpłynęło ponad trzy tysiące wniosków o łącznej wartości przekraczającej 95 mln zł. To pokazuje, że zainteresowanie przydomowymi turbinami wiatrowymi wyraźnie rośnie. Coraz więcej osób szuka sposobów na uniezależnienie się od podwyżek cen energii i chce mieć większą kontrolę nad domowymi kosztami. Własne źródło prądu przestaje być ciekawostką, a zaczyna być rozsądną decyzją finansową.
Kto może skorzystać z programu?
Program „Moja elektrownia wiatrowa” skierowany jest do osób fizycznych będących właścicielami budynków mieszkalnych bądź lokali mieszkalnych w takich budynkach. Wsparcie obejmuje zakup i montaż przydomowej siłowni wiatrowej produkującej energię na potrzeby własne. Opcjonalnie można również uzyskać dofinansowanie na magazyn energii elektrycznej.
Chodzi o mikroinstalacje o mocy od 1 kW do 20 kW, czyli rozwiązania dopasowane do potrzeb gospodarstw domowych. W praktyce oznacza to możliwość pokrycia części zapotrzebowania na prąd z własnej produkcji. Jeśli instalacja zostanie połączona z magazynem energii, nadwyżki wyprodukowanego prądu mogą być wykorzystane później, na przykład wieczorem lub w mniej wietrzne dni. To zwiększa opłacalność całej inwestycji i pozwala lepiej zarządzać zużyciem energii w domu.
Ile można otrzymać i na jakich zasadach?
Dofinansowanie ma formę dotacji pokrywającej do 50 proc. kosztów kwalifikowanych. Na jedną mikroinstalację wiatrową można otrzymać maksymalnie 30 tys. zł, pod warunkiem że spełnia ona wymogi programu dotyczące mocy i parametrów technicznych. Ważne jest także prawidłowe udokumentowanie wydatków i montaż zgodny z obowiązującymi zasadami.
Dodatkowo przewidziano wsparcie na magazyn energii elektrycznej. W tym przypadku kwota dofinansowania może wynieść nawet 17 tys. zł, jeśli akumulator ma pojemność co najmniej 2 kWh. Łącznie daje to możliwość uzyskania do 47 tys. zł na jedną inwestycję.
Skrócony termin naboru oznacza, że czasu na decyzję nie zostało wiele. W praktyce końcówka lutego to ostatni moment, by złożyć wniosek w obecnym rozdaniu. Dla części właścicieli domów może to być impuls, by przyspieszyć plany i przejść od rozważań do działania. Wysokość wsparcia sprawia, że inwestycja w małą elektrownię wiatrową staje się dużo bardziej dostępna niż jeszcze kilka lat temu.
