Rodzinny kredyt mieszkaniowy – dyskusje i kontrowersje

Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy to aktualnie jedyny dostępny na rynku instrument podobny do pożyczek z dopłatami. Mimo to nie cieszy się dużą popularnością, a oferuje go obecnie tylko kilka banków. Do tej pory nie wiadomo, czy promować tę ścieżkę dojścia do własnej nieruchomości, czy ostatecznie ją zlikwidować.

Jakie będą losy Rodzinnego kredytu mieszkaniowego (RKM)?

O RKM zrobiło się niedawno głośno przy okazji reportażu telewizji TVN24 z targów mieszkaniowych. Program daje szansę na zaciągnięcie kredytu hipotecznego bez wkładu własnego (do 100% wartości nieruchomości) lub z wkładem mniejszym niż 20%. W ramach działania można dostać kredyt do 500 tysięcy złotych. Brakujący wkład, czyli maksymalnie 100 tysięcy złotych dokłada Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). Działanie jest skierowane do osób, które mogą sobie pozwolić na spłatę kredytu, ale nie dysponują wkładem własnym. Program jest dostępny dla singli, osób wychowujących co najmniej jedno wspólne dziecko, małżeństw i rodzin wielodzietnych.

Warto podkreślić, że instrument jest kierowany do gospodarstw domowych o niskich dochodach. Kredytobiorca oraz członkowie jego gospodarstwa domowego nie mogą być właścicielami innego mieszkania, ale od tej zasady są wyjątki. Rodzice dwójki dzieci mogą łącznie posiadać jedno inne mieszkanie, jednak nie większe niż 50 metrów kwadratowych. Lokum może mieć 75 metrów przy trójce pociech oraz 90 metrów kwadratowych, gdy maluchów jest czworo. Co ważne, dla rodzin posiadających pięcioro lub więcej dzieci limitu metrażowego już nie ma. Prócz tego program posiada mechanizm spłaty rodzinnej, gdy na świecie pojawia się następne dziecko.

Czy RKM czekają zmiany?

Według aktualnego ustawodawstwa Rodzinny kredyt mieszkaniowy może być udzielany do 31 grudnia 2030 r. Obecnie, gdy droga do własnego M dla wielu osób jest trudna, mogłoby być to realne wsparcie dla rodzin czy osób młodych. Nic więc dziwnego, że za rozwojem programu i rozszerzeniem jego kryteriów na kolejne grupy Polaków opowiada się między innymi posłanka Danuta Jazłowiecka. To właśnie ona wystąpiła do Ministerstwa Rozwoju i Technologii w tej sprawie. Co ważne, regulacje programu szczegółowo definiują i zabezpieczają kwestie przeciwdziałania wykorzystaniu instrumentu w celach inwestycyjnych. Równocześnie nie odnoszą się do sytuacji osób pozostających w związkach nieformalnych. Jest to spora grupa potencjalnych kredytobiorców, którzy spełniają wszystkie pozostałe warunki.

Wiceminister Tomasz Lewandowski, odpowiedzialny za sektor budowlano-mieszkaniowy, w odpowiedzi podkreśla, że jedyną grupą, która może zostać objęta programem, będą w przyszłości osoby najbliższe pozostające w związkach i mającymi umowę o wspólnym pożyciu. To właśnie one zgodnie z projektem ustawy przyjętej pod koniec 2025 spełniają rozszerzoną definicję gospodarstwa domowego.

Warto podkreślić, że według danych z końca 2025 z programu skorzystało około 33 tysięcy kredytobiorców. Obecnie obsługa tego kredytu stanowi tylko niewielką część obciążeń budżetu państwa.

Lewandowski nie deklaruje w tej chwili, czy planowane są inne prace legislacyjne nad RKM. W związku z tym nie wiadomo, czy program będzie rozwijany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *